Od tamtych dziejów minelo przynajmniej 50 lat i nie wiem dlaczego przez tyle lat niczego nie
pamietalem, może przypomnę sobie powód tej wieloletniej amnezji.
pamietalem, może przypomnę sobie powód tej wieloletniej amnezji.
Być może za szybko wszedlem w mistyczne aspekty naszej egzystencji tu w materialnym swiecie.
Być moze może przez to wścibskie zerknięcie pod kaptur zostalem strącony w niepamięć o tym kim
tak naprawdę jesteśmy i czym naprawdę są narodziny i śmierć.
Pozbawiony świadomości dualizmu istnienia, musialem sam do tego po raz kolejny dojrzeć i rozgryżć
tę tajemnicę sensu naszego życia.
Gdzieś przed wielu laty przeczytalem ,iż czlowiek może uczyć się od innych albo od siebie, ponieważ
tak naprawdę wszystko wie,tylko musi sobie przypomnieć. Ba okazuje się, iż wszystko już raz bylo,a
teraz walimy rypley, czyli mamy powtórkę z rozrywki i to doslownie, tak nasze życie nawet
najdramatyczniejsze można okreslić, jako doświadczanie i to z wlasnego wyboru, czyż nie jest to
rozrywka?
Myslę,że każdy wybral swoją drogę by przypomnieć sobie kim jest i co tutaj robi, po co kombinuje
jak najlepiej smigać od urodzin do śmierci przed , z którą najlepiej chcialby sie rozminąć.
Na szczęscie ostatecznie nie jest to możliwe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz