wtorek, 1 listopada 2011

Pocisk cd.1

       Od tamtych dziejów minelo przynajmniej 50 lat i nie wiem dlaczego przez tyle lat niczego nie 
       pamietalem, może przypomnę sobie powód tej wieloletniej amnezji.
       Być może za szybko wszedlem w mistyczne aspekty naszej egzystencji tu w materialnym swiecie.
       Być moze może przez to wścibskie zerknięcie pod  kaptur zostalem strącony w niepamięć o tym kim
       tak naprawdę jesteśmy i czym naprawdę są narodziny i śmierć.
       Pozbawiony świadomości dualizmu istnienia, musialem sam do tego po raz kolejny dojrzeć i rozgryżć 
       tę tajemnicę sensu  naszego życia.
       Gdzieś przed wielu laty przeczytalem ,iż czlowiek może uczyć się od innych albo od siebie, ponieważ
       tak naprawdę wszystko wie,tylko musi sobie przypomnieć. Ba okazuje się, iż wszystko już raz bylo,a
       teraz walimy rypley, czyli mamy powtórkę z rozrywki i to doslownie, tak  nasze życie nawet
       najdramatyczniejsze  można okreslić, jako doświadczanie i to z wlasnego wyboru, czyż nie jest to 
       rozrywka?
       Myslę,że każdy wybral swoją drogę by przypomnieć sobie kim jest i co tutaj robi, po co kombinuje
      jak najlepiej  smigać od urodzin do śmierci przed , z którą najlepiej chcialby sie rozminąć. 
      Na szczęscie  ostatecznie nie jest to możliwe.